No niestety, co raz bardziej odnoszę wrażenie, że Sony zagubiło się w swojej strategii. Tym razem najbardziej po tyłkach dostaniemy my, biedni Europejczycy, którzy będą mieli okazję kupić oficjalnie konsolkę dopiero w marcu 2007. Na prawdę nie wiem dlaczego Sony nie myśli o fali świątecznej, która przyniosałaby im zapewne olbrzymie zyski. Rozumiem, że część ludzi sprowadzi sprzęt z Japonii czy USA ale to zaledwie mały procent zapaleńców. Szkoda. Co raz częściej myślę, że lepiej kupić sobie nintendo ds’a niż odkładać na przereklamowaną czarną skrzynkę (tak wiem, bluźnię).

7 odpowiedzi do “Czyżby Sony się nie popisało ponownie?”

  1. zmq:

    To jest śmieszne i żałosne.
    Z drugiej strony, może liczą na święta wielkanocne? ;-)

  2. ffreak:

    Wiesz, z czasem koszty produkcji tak zaawansowanych układów scalonych (mocno) spadają, może o to chodzi? Tak sobie podejrzewam :)

  3. mienta:

    Ale to nie chodzi raczej o to, że oni nie będą produkować. Będą, ale cały sprzęt poleci wyłącznie na obszary Japonii i USA.

  4. cielądz:

    Nintendo r0x ! [-;

  5. jacek:

    ej przyzwyczailem sie do akcji sony.
    coraz ciezej jarac mi sie ps3. narazie jest tyle argumentowp przeciw…
    a na polkach lezy taniejacy, niedlugo chyba majacy miec premiere w polandii - x360
    ech…

  6. Elpie:

    mimo wszystko zobaczymy co będzie w momencie premiery :) ale Sony coraz dziwniej w tym wszystkim wygląda

  7. ash:

    sony sie spoznia bo skopali konsole, jest ciagle jakies waskie gardlo miedzy pamiecia a procesorem, pewnie bede pozniej plakac przy wycofywaniu sprzetu tak jak z bateriami

    co ma nintendo ds do ps3 to ja nie wiem w ogole :(

Zostaw coś po sobie