Call of Duty 2 - kilka słów na wstępie
15:18 29th January 2007

Można stwierdzić, że ta gra to odgrzewany kotlet i to jeszcze z PieCa. Można i pewnie dużo by się człowiek w tej ocenie nie pomylił. Jednak odgrzewanie najlepszemu kotletowi nie zaszkodzi. I tak jest w tym przypadku. Jako, że na Xboxa dostępne jest zarówno CoD2 jak i CoD3 postanowiłam, zacząć przygodę od wersji starszej. Zupełnie świadomie zdecydowałam się na tą mniej multiplayerową i uboższą graficznie wersję i wcale nie żałuję. Gra wymiata!
Samo Call of Duty 2 można opisać jako strzelaninę FPP umiejscowioną na frontach II Wojny Światowej. Nic dodać, nic ująć. Po prostu walczymy. Dostajemy do ręki zdezelowanego guna i musimy przeżyć, przy okazji wykonać jakąś misję, ale to tylko “przy okazji”. Walczymy w zaśnieżonej i mroźnej Moskwie, gdzieś na gorących tunezyjskich piaskach. Walczymy jako Rosjanin, Brytyjczyk i Amerykanin. Nie jest to opcja do wyboru, po prostu w kolejnych scenariusz wcielamy się w innego żołnierza … nie, nie ma trybu kariery.
Do naszej dyspozycji oddano pistolety, snajperki, karabiny, czołgi a nawet działa przeciwlotnicze. Scenerie są dość zróżnicowane, mi szczególnie do gustu przypadły (jak na razie) te miejskie, gdzie Niemcy chowają się między budynkami, lubią dranie zaskakiwać :) Można odrobinę ponarzekać na liniowość rozgrywki. Oddany w danym scenariuszu teren jest zamknięty “niewidzialnymi” ścianiami, musimy iść tą a nie inną bramą, drzwi są ale zamknięte itp. Fanom wielkiej swobody to na pewno nie będzie na rękę. Dla mnie, osoby szukającej ciekawego fpp było w sam raz. To mocno ułatwiało rozgrywkę i po prostu prze się do przodu, kombinując trochę, a nie ciągle.
Osoby obawiające się, że nie poradzą sobie z obsługą pada i fpp mogę uspokoić. Jest to wprost banalne i do opanowania w kilka minut. O wiele gorzej sterowało mi się w Black na PS2. Tu to po prostu “naturalne”, nie wiem dlaczego, nie wiem jak, ale tak to odczuwam. Proste.
Grafika jak na xboxa 360 i wcześniej oglądane Gears of War nie powoduje opadu szczęki, jednak nie można zarzucić jej brzydoty. To po prostu scenerie akcji, często pokryte głębokim dymem, ciałami i wrakami czołgów. Punktuje to przy większej walce, gdzie nie widać w ogóle jakichś zgrzytów czy zwolnień mimo, że na ekranie mamy cały tuzin strzelających wrogów.
Ta gra po prostu wciąga. Kawał dobrej roboty o prostym jak grabie schemacie. Wiadomo o co chodzi, wiadomo co robić, wiadomo do kogo strzelać. Po części 2giej na pewno nabędę CoD3. Po prostu dobra seria. Aha. Polecam CoD2 wymienić za jakiś tańszy tytuł, w sumie wiele osób nawet nie wie, że na giełdzie komputerowej czy w niektórych sklepach można bez problemu zamienić gierki za 30-40pln. To dużo taniej niż ew. zakup za 150-250 więc warto się zastanowić.
Jeszcze kilka screenów:



No i filmik prezentujący część jednej z misji.
March 14th, 2007 at 2:08 pm
no niewiem co napisać